W Bieszczadach żyją niedźwiedzie i to jest dobra wiadomość. Krótko o tym, jak się nie spotkać, a jeśli już do tego dojdzie, jak się zachować.
W Bieszczadach żyje kilkaset niedźwiedzi. Większość turystów nigdy żadnego nie zobaczy, bo niedźwiedź słyszy i czuje nas dużo wcześniej i schodzi z drogi. Kłopoty zaczynają się wtedy, gdy go zaskoczymy albo nauczymy, że ludzie to jedzenie.
Jak się nie spotkać
Chodź po szlakach i w ciągu dnia. W gęstym lesie, przy strumieniach i w zaroślach rozmawiaj, od czasu do czasu głośniej. Psa trzymaj na smyczy. Nie podchodź do padliny i nie zbaczaj do jagodzisk w lipcu i sierpniu.
Na biwaku
Biwakuj tylko w wyznaczonych miejscach. Jedzenie, śmieci i pastę do zębów trzymaj z dala od namiotu, najlepiej w szczelnym pojemniku. Nigdy nie zostawiaj resztek przy ognisku.
Gdy go zobaczysz
Zatrzymaj się. Nie uciekaj i nie odwracaj się plecami. Mów spokojnym, niskim głosem i powoli wycofuj się tą samą drogą, którą przyszedłeś, zostawiając zwierzęciu przestrzeń. Nie rób zdjęć z bliska i nie podchodź, nawet jeśli wydaje się spokojny.
Gdy podchodzi
Stań większy: unieś ręce, rozłóż kurtkę, stańcie z grupą razem. Zwykle to wystarczy. Jeśli masz gaz na niedźwiedzie, użyj go dopiero z bliska i z wiatrem. Każde spotkanie zgłoś do służb parku albo nadleśnictwa.
Masz pytanie? Napisz do nas, albo przygotuj listę sprzętu na wyjazd.
