Ciężkie przy plecach, lekkie na dole, deszcz zawsze pod ręką. Kuba opisuje, jak pakuje plecak na trzy dni z noclegiem w schronisku albo pod namiotem.
Najczęstszy błąd, jaki widzimy przy ladzie, to plecak o dziesięć litrów za duży i spakowany tak, że ciągnie do tyłu. Nie trzeba wiele, żeby to zmienić.
Na dno: rzeczy na wieczór
Śpiwór, ubrania na zmianę i rzeczy, których nie potrzebujesz w ciągu dnia, idą na sam dół. Śpiwór warto zapakować w wodoodporny worek, bo nawet najlepszy pokrowiec plecaka przecieka po kilku godzinach deszczu.
Przy plecach: to, co ciężkie
Woda, jedzenie i kuchenka powinny leżeć blisko pleców, mniej więcej na wysokości łopatek. Wtedy ciężar idzie na biodra, a nie na barki. Jeśli plecak odciąga Cię do tyłu, coś ciężkiego jest za daleko od pleców.
Na wierzch: deszcz i ciepło
Kurtka przeciwdeszczowa i polar muszą być do wyciągnięcia w trzydzieści sekund. Na połoninach pogoda zmienia się szybciej, niż zdążysz rozpiąć plecak do dna.
Do kieszeni: drobiazgi
Mapa, czołówka, krem z filtrem, przekąska i telefon w kieszeniach pasa biodrowego albo klapy. Apteczkę trzymaj zawsze w tym samym miejscu, żeby ktoś inny też ją znalazł.
Ile to powinno ważyć
Na trzy dni ze schroniskami wystarczy plecak 30–40 litrów i 7–9 kilogramów. Z namiotem i kuchenką 50–60 litrów i 12–15 kilogramów. Jeśli wychodzi więcej, przejrzyj ubrania: zwykle są trzy koszulki tam, gdzie wystarczą dwie.
Jeśli nie chcesz kupować namiotu ani śpiwora na jeden wyjazd, wypożycz je u nas i odbierz w Sanoku po drodze w góry.
Masz pytanie? Napisz do nas, albo przygotuj listę sprzętu na wyjazd.
