Przejdź do treści
Domowiskasklep turystyczny · Sanok Zarezerwuj sprzęt

Bieszczady zimą: raki, rakiety i krótki dzień

· 1 min czytania · zespół sklepu Domowiska

Turysta w zimowym ubraniu idzie przez głęboki śnieg leśną ścieżką z kijkami

Na połoninach zimą wieje, na podejściach leży lód, a o 16 jest ciemno. Ola o tym, kiedy wystarczą raczki, kiedy trzeba raków, a kiedy lepiej zostać w lesie.

Zimą Bieszczady są puste i piękne, ale nie wybaczają błędów. Kilka zasad, które powtarzamy każdemu, kto wypożycza u nas raki.

Raczki czy raki

Raczki, czyli nakładki z krótkimi kolcami, wystarczą na ubitej ścieżce w lesie i na łagodnych podejściach. Na zlodzonych stokach połonin i podejściu na Tarnicę potrzebne są raki z dłuższymi zębami, a do nich buty z twardą podeszwą. Jeśli nie wiesz, czy Twoje buty się nadają, przynieś je do sklepu, sprawdzimy.

Rakiety śnieżne

Po świeżym opadzie, gdy śnieg sięga kolan, rakiety zamieniają brodzenie w spacer. Na twardym, zlodzonym śniegu są bezużyteczne, a nawet niebezpieczne. Najlepiej sprawdzają się w lesie i na łagodnych grzbietach.

Krótki dzień

W grudniu robi się ciemno przed szesnastą. Planuj trasę tak, żeby schodzić z grzbietu najpóźniej o czternastej, i zawsze miej czołówkę z zapasowymi bateriami, które trzymasz przy ciele, bo na mrozie szybko tracą moc.

Wiatr na połoninach

W lesie może być spokojnie, a na grzbiecie wiatr przewraca ludzi. Odczuwalna temperatura spada o kilkanaście stopni. Kurtka z kapturem, rękawice na zmianę i komin na twarz to nie przesada.

Lawiny

Bieszczady nie są Tatrami, ale na stromych, otwartych stokach połonin zdarzają się lawiny. Przed wyjściem sprawdź komunikat Bieszczadzkiego GOPR i nie schodź z wyznaczonego szlaku.

Masz pytanie? Napisz do nas, albo przygotuj listę sprzętu na wyjazd.

Więcej ze szlaku